Zanurz się po zdrowie

 

Pięknie wyrzeźbione plecy, zarysowana miednica, mocne nogi… sylwetka pływaka wzbudza podziw nie tylko na basenowym torze. Jeśli szukasz sposobu na wzmocnienie mięśni i efektywny trening, pływanie jest właśnie dla ciebie.

Sport bez wad
Czytasz to, siedząc idealnie wyprostowany przy biurku? Z pewnością 😉 Bóle pleców i wady postawy stają się już czymś normalnym i powszechnym. Pływanie położy temu kres. To świetny sposób na wzmocnienie mięśni, zwłaszcza grzbietu. Kiedy ćwiczymy w wodzie, nie obciążamy kręgosłupa ani stawów. Angażujemy za to do pracy wszystkie mięśnie, co znacząco się przekłada na korygowanie właśnie wszelkich wad postawy. Marzysz o sylwetce w kształcie litery V? To jest do osiągnięcia. Po półrocznych treningach zaczniesz zauważać znaczące zmiany. I to nie tylko w lustrze. Nie ukrywajmy – taka sylwetka działa na kobiece zmysły i znacząco zwiększa atrakcyjność panów u płci pięknej.

Żegnaj, hamburgerze
Nie wszyscy pakują codzienne menu do pudełek. Nie u wszystkich na talerzach królują warzywa. I nie każdy potrafi się oprzeć pysznym gofrom z górą bitej śmietany czy hamburgerom z ulubionym musztardowym sosem. Pływanie skutecznie rozgrzesza nas z takich słabości. Intensywna godzina na torze to mniej więcej 600 spalonych kilokalorii. Najwięcej spala się ich w trakcie pływania motylkiem. Nie opanowałeś jeszcze tego stylu? Spróbuj klasycznej żaby, ale z utrudnieniem – trzymaj nogami deskę do pływania. Im bardziej urozmaicony trening, tym lepsze efekty. To tak jak interwały w bieganiu. Do monotonnego biegania jednym tempem nasz organizm szybko się przyzwyczaja. To dlatego korzystnie jest przeplatać takie treningi interwałami bądź rytmami. Z pływaniem jest tak samo. Pływaj dwoma stylami, korzystaj z deski pływackiej lub tzw. makaronów. To dzięki temu podkręcisz metabolizm i będziesz jeszcze bliżej wymarzonej sylwetki.

Wilk basenowy
Po wyjściu z basenu odnosisz wrażenie, że w brzuchu masz próżnię, a ogromne ssanie w żołądku nie pozwala ci myśleć o niczym innym, tylko o jedzeniu? To dlatego na basenach tak często są małe kawiarnie z witrynami pełnymi owocowych galaretek, musów i deserów. A zdarzają się i takie kąpieliska, gdzie zapach chrupiących zapiekanek i frytek wydłuża znacząco godzinne wyjście na trening. Naukowcy udowodnili, że niska temperatura wody bardzo zwiększa apetyt. Wilczy głód dopada większość z nas. Najlepiej w takim przypadku mieć ze sobą jakąś zdrową przekąskę. To może być ulubiony jogurt z musli, ale wiadomo, że to wymaga przygotowania. Prostszym sposobem będzie zabranie jednego opakowania Chicksów. To solidna porcja białka, która będzie doskonałym zastrzykiem energii po intensywnym treningu.

Motylem jestem
Ważne jest, by dopasować styl pływania do tego, jakie mięśnie chcemy wzmocnić. Chcesz popracować nad mięśniami brzucha, pośladków, rąk i nóg? Leżąc na wodzie, to właśnie te partie będziesz spinał. Wybierz więc najprostszy styl grzbietowy. Pływając żabką, rozbudujesz natomiast mięśnie klatki piersiowej, ale również te grzbietu. Mocne ręce kształtują się w trakcie pływania kraulem. Przy okazji popracujesz wtedy nad szybkością. Wisienką na torcie jest styl motylkowy, zwany też delfinem, przez wielu uważany za najtrudniejszy. Wiecie, że wymyślił go fizyk, który analizował ruchy ryb? Żeby pływać motylem, należy włożyć w to dużo siły, a a także umiejętnie koordynować ruchy. Trzeba jednak przyznać, że ten styl jest najbardziej efektowny. Więc jak, zanurzasz się po zdrowie?

zobacz inne