Ile jest mięsa w mięsie?

Pamiętacie, jak jeszcze kilka lat temu rzadko który z naszych znajomych wiedział co to jest guacamole? A dzisiaj? Wchodzimy do supermarketu i od frontu atakują nas: pasta tahini, topinambur, quinoa… Egzotycznych nazw ze sklepowych półek można wymieniać bez liku.

Jak jednak spośród setek produktów wybrać te, które rzeczywiście zasługują na miano „eko” Zobaczcie, na co warto zwrócić uwagę wybierając się na zdrowe zakupy i dlaczego nasze chicksy idealnie wpisują się w nowe żywieniowe trendy!

Naturalne, czyli łatwo przyswajalne

Przyjrzyjmy się temu bliżej. Faktycznie, świadomość konsumencka jest coraz większa, dlatego w teorii uważamy na to co jemy. Oglądamy dokładnie zakupione produkty, czytamy etykiety. No właśnie. Czy kupując mięso lub przetwory mięsne w sklepie lub w supermarkecie zastanawialiście się kiedyś, ile tak naprawdę jest tego mięsa w mięsie? Zazwyczaj patrząc na soczystą pierś kurczaka, nie myślimy o tym co jest w środku, a raczej o tym co z niej dobrego przygotujemy. Ufamy, że to, co kupujemy jest smaczne i zdrowe. A teraz spróbujcie przeczytać etykietę opakowania. Jeśli zawartość mięsa w mięsie wynosi więcej niż 98%, to znaczy że produkt jest zdrowy. Można je zjeść bez konsekwencji zdrowotnych. Ale ile razy zdarzyło się wam nabyć szynkę, która wypchana była różnymi wypełniaczami? Konserwanty, polepszacze, cała tablica Mendelejewa, w skrócie – czysta chemia, a samego mięsa niecałe 60%. I tak mamy dla Was poradę numer 1 – wybierając produkty najpierw przeczytaj etykietę, a dopiero później włóż produkt do koszyka 🙂

Naturalne, czyli smaczne

Nie wygląd zdobi dżem

Pamiętacie czasy, kiedy wasze babcie gotowały wam obiady? I te wszystkie wyroby przyrządzane według starych, dobrych receptur. Choć często wzdychamy do tamtych mielonych kotletów, kompotów i tłuczonych ziemniaczków, to zabiegani nie mamy ani głowy, ani ochoty na robienie przetworów. Zresztą po co mamy to robić, kiedy do produkcji żywności wprowadzono nowoczesne technologie, które lepiej od tradycyjnych metod konserwują produkty spożywcze? Stosowane w przemyśle substancje chemiczne przedłużają świeżość i czas przechowywania jedzenia, niszcząc rozwijające się bakterie, które mogą powodować zatrucia pokarmowe. Dzięki innym dodawanym związkom chemicznym żywność ma ładniejszy wygląd, wyrazisty smak, zapach. Wśród substancji dodatkowych poza konserwantami można znaleźć syntetyczne barwniki, substancje zagęszczające, zakwaszające, żelujące, preparaty zastępujące cukier. Całkiem sporo tego wszystkiego. I dlatego dżem truskawkowy zrobiony w domu nie wygląda tak efektownie jak ten ze sklepu. Ale nie wszystko złoto co się świeci! Często za wyglądem stoją związki chemiczne. Albo weźmy za przykład, jakże modne ostatnio – avocado. Możemy kupić piękne, jędrne i błyszczące, ale spotykamy się też z takim ciemnymi, z małymi plamkami. Jak myślicie, które jest dojrzałe i pycha? Nie zawsze wygląd jest miernikiem smaku.

100 g przekąski z 200 g kurczaka

Kurczak jest najlepiej przyswajalnym mięsem przez ludzki organizm, a przede wszystkim jest źródłem niezbędnego nam białka. Niezależnie od tego jak spędzasz wolny czas: czy chodzisz na siłownię, fitness, biegasz, grasz w piłkę – po wysiłku musisz uzupełniać białko. A jak zdrowo i bezpiecznie to zrobić? Najlepiej sięgnij po Chicksy. Chicks&Sport to skuteczny sposób na to, by odzyskać energię. Nasze kurczaki to solidna dawka białka! Zawierają dużą porcję witamin i składników mineralnych, m.in. witaminy z grupy B, cynk, potas czy magnez. Dodatkowo są w 100% naturalne, nie zawierają konserwantów, a używamy tylko naturalnych przypraw, ZERO chemii czy wzmacniaczy smaku.

W 100 g naszego produktu znajdziesz aż 200 g specjalnie wyselekcjonowanego filetu piersi z kurczaka. Prawdziwe 200% piersi w piersi!

zobacz inne